Autorzy: Dr n.med. Joanna Niepsuj-Biniaś, Dr n.med. Tomasz Olejniczak

Wraz z wrześniem wracają problemy infekcji przedszkolnych i szkolnych naszych dzieci, które w zderzeniu z ciążą mamy przybierają zupełnie inną rangę. Warto opisać kilka z nich, bo temat wraca jak bumerang co roku, stając się zmorą każdej ciężarnej mamy, która wysyła swoje dziecko do żłobka, przedszkola czy szkoły.

Pierwszą z takich infekcji, na którą chcielibyśmy zwrócić uwagę, jest choroba bostońska, zwana też po prostu bostonką lub chorobą dłoni, stóp i jamy ustnej (HFMD). Swoją nazwę choroba zawdzięcza miastu, w którym po raz pierwszy zanotowano jej epidemię. Spowodowana jest wirusami, a dokładniej enteriwirusami, najczęściej z grupy Coxackie. Występuje głównie u dzieci w wieku 2-10 lat, najczęściej w okresie letnio-jesiennym.

Objawy choroby są dość charakterystyczne: pęcherzyki w jamie ustnej, na dłoniach i stopach. Przed ich pojawieniem się mogą wystąpić takie objawy jak zmęczenie, osłabienie,  pogorszenie samopoczucia, gorączka, ból głowy, czasem nudności, biegunka.

W związku z tym, że jest to typowa choroba wieku dziecięcego– bardzo rzadko dotyczy kobiet w ciąży- i jest to najważniejsza wiadomość, jeśli należysz do tej grupy i masz żłobkowicza czy przedszkolaka w domu. Kolejny istotny fakt: choroba w drugim i trzecim trymestrze nie jest uznawana za jednostkę mogącą prowadzić do uszkodzenia płodu. Można znaleźć doniesienia, że wirus przenika do łożyska, dlatego zakażenie w I trymestrze ciąży może (nie musi) prowadzić do poronienia- tak jest w przypadku wielu chorób wirusowych.

Czy można się uchronić przed zakażeniem? Okres wylęgania wirusa po zakażeniu trwa 3-5 dni. Całkowity czas trwania choroby to około 7-10 dni, największa zakaźność jest oczywiście w tym okresie- ale wirus może być obecny w kale i ślinie nawet przez kilka tygodni. Warto więc pamiętać o higienie rąk, ograniczeniu kontaktu z pęcherzykami, śliną, wydzieliną z nosa i gardła chorych osób. Jeżeli wiesz, że w przedszkolu/szkole występuje bostonka- można rozważyć izolację malucha, chociaż trzeba pamiętać, że jest to choroba mocno zakaźna. Poza myciem rąk unikamy więc picia ze wspólnych kubków, używania rzeczy osobistych mogących mieć kontakt ze śliną chorych osób. Warto rozważyć noszenie maseczki- teraz mamy ich spore zapasy…

Leczenie choroby jest typowo objawowe- przeciwbólowe, przeciwzapalne. W ciąży zbijamy temperaturę paracetamolem, zwracamy uwagę na picie dużej ilości płynów. Jako choroba wirusowa bostonka nie jest leczona antybiotykoterapią.